Kochani… Za nami 10 lat.
To jest po prostu nie do uwierzenia, że ze spontanicznych protestów, niezgody na niszczenie demokracji i łamanie konstytucji, powstał tak silny ruch obywatelski. Jestem przekonana, że ludzie, którzy wtedy wyszli na ulice, nie byli w stanie przewidzieć, jaką mają moc sprawczą i jak wytrwali będą w swoich działaniach.
Postanowiliśmy uczcić ten jubileusz również lokalnie, stąd pomysł na połączenie tradycyjnego spotkania przedświątecznego z obchodami rocznicowymi. Część (prawie) oficjalną zaczęliśmy od podziękowania dla małżeństwa, które od 20 lat nieprzerwanie pracuje na rzecz KODu. Oczywiście chodzi o niezmordowanych i niezastąpionych Małgosię i Mirka Michalskich. Jurek Morka wygłosił na ich część piękne laudacje a senator Artur Dunin wraz z małżonką przybyli z gratulacjami (i kalendarzami). Później były śpiewy, przy akompaniamencie Lucjana Wesołowskiego z gitarą, wspomnienia, rozmowy na szczycie i praca u podstaw też. Byli ludzie, którzy są od początku i tacy, którzy trafili do KODu stosunkowo niedawno (nawet jedna zbłąkana owca wróciła na łono po kilku latach bez kontaktu).
Bardzo się cieszę, że mogły do nas dotrzeć osoby z regionu (Koluszki, Bełchatów, Pabianice) i nasi, zawsze nas wspierający, lokalni politycy Emilka Susniło-Gruszka i Damian Raczkowski. O naszej działalności jak zwykle wspaniale opowiadał Andrzej Kompa.
I nie wiem, czego nam życzyć na taką piękną okoliczność? Oczywiście liczę na to, że demokracja nie będzie potrzebowała obrony, ale ponieważ w cuda nie wierzę, więc życzę nam kolejnych 10 lat siły i energii do działania.
_Lidia Wiślicka
_zdjęcia: MADosia, Grażyna Kondraciuk







































