Niech żyje wolna Polska! [Piknik Wolności – fotorelacja]

To było radosne święto!

Czas i miejsce akcji: 4 czerwca 2016 r., słoneczna, pierwsza sobota miesiąca. Oaza zieleni niemal w centrum Łodzi, czyli park noszący imię księcia Józefa Poniatowskiego. Tylu uśmiechniętych twarzy i zrelaksowanych, wzajemnie sobie życzliwych ludzi miasto dawno nie widziało w jednym miejscu! A  wszystko to za sprawą pikniku zorganizowanego przez KOD dla uczczenia 27. rocznicy pierwszych, częściowo wolnych wyborów – daty,  która w sercu każdego Polaka-patrioty zajmuje szczególne miejsce.

Tym razem nie spotkaliśmy się, żeby rozmawiać o polityce i nie po to, aby zastanawiać się, jak poradzić sobie z „dobrą zmianą”. Chcieliśmy zwyczajnie radośnie świętować razem z łodzianami ten wyjątkowy w naszej historii dzień, w którym Polacy uwierzyli, że „jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie”.

Na parkowych trawnikach stanęło trzynaście namiotów, a ze sceny zamiast przemówień „ku czci” popłynęła muzyka lokalnych zespołów, satyra Krzysztofa Skiby i pozytywna energia młodych tancerzy oraz prowadzących – zwłaszcza pewnej pięknej „panny młodej”, która czasami przeistaczała się w „sierotkę Marysię”, losującą nagrody dla uczestników konkursów.

We wspomnianych namiotach każdy mógł znaleźć coś dla siebie: między innymi mieliśmy namiot rękodzielniczy, nowoczesnych technologii oraz relaksacyjny i sportowy. Informacyjnie dzielnie działał PIKOD oraz Młody KOD, zaś swoją obecnością piknik uświetniły także Klub Pozytywnej Wyobraźni, Dziewuchy-dziewuchom, Liberte! oraz wystawa plakatów Andrzeja Pągowskiego.

Frekwencja kilkakrotnie przebiła najśmielsze założenia organizatorów, a łodzianie okazali się nadzwyczaj skorzy do wspólnej zabawy i świętowania. Poza KODerkami i KODerami pojawiło się wiele osób, które wcześniej wiedzę o naszym stowarzyszeniu czerpały głównie z emocjonalnych wystąpień telewizyjnych aktualnie rządzących. W sobotę przekonali się, że „animalny gorszy sort, cykliści, wegetarianie i targowiczanie” to nie ludożercy i rebelianci, a jedynie „pozytywnie zakręceni” ludzie, którzy chcą żyć w demokratycznym, normalnym kraju i być częścią wspólnej Europy.

Rozdaliśmy wielką ilość rozmaitych przypinek, egzemplarzy naszego DeKODera i naklejek. A specjalnie przygotowany KODżurek i KODlody święciły olbrzymie sukcesy, gdyż trzeba przyznać, że były nieprzeciętnie dobre. Ale taki już chyba los potraw, że najwymyślniejsi kucharze i najdroższe produkty nie zastąpią uśmiechu, świeżego powietrza i serca, które gotujący wkładają w swoje dzieło.

Dorośli gadali, słuchali, oglądali, robili zdjęcia i zawierali nowe znajomości, a dzieciaki lepiły, malowały, grały w ping ponga, kręgle i – oczywiście – w piłkę. Ktoś znalazł telefon, a ktoś inny dziecko, małą Julcię, która zawieruszyła się wśród licznych atrakcji. Nieco wynudziła się jedynie załoga punktu medycznego, która przez cały dzień odnotowała jedynie kilka niegroźnych otarć kolan i łokci u najmłodszych.

Zabawę zakończyliśmy wspólnym odśpiewaniem hymnu, po którym uczciliśmy wolność toastem, spełnionym… wodą, gdyż cały piknik był bezalkoholowy.

* * *

Zadziwiające, jak wiele dobrych emocji ludzie mają w sobie, i jak chętnie się nimi dzielą, jeśli tylko dostaną taką możliwość. Nasza wspólna impreza obudziła we wszystkich obecnych olbrzymie zasoby energii, oraz, oczywiście, chęć kontynuowania takich spotkań. Obiecujemy: kolejny piknik już wkrótce!

__Michał Mostowy


Do terenu piknikowego w Parku Poniatowskiego prowadziły strzałki wyrysowane kredą: „Muzyka, konkursy, atrakcje. Piknik 4.06.” Ze sceny można było posłuchać: Amourette, Solution, Biby oraz Lucjana Wesołowskiego grającego na sitarze. Dla chętnych były także konkursy z nagrodami oraz wycieczki po parku z przewodnikiem. Honorowymi gośćmi byli Skiba, który dał krótki performance oraz marszałek województwa łódzkiego Witold Stępień. Rozdano ponad 4000 znaczków, ponad 1500 numerów DeKODera (liczba innych rozdanych gazet, m.in. Łodzianki wydawanej przez Krytykę Polityczną oraz Liberte nie jest znana), 800 talerzy z zupą i ponad 900 lodów. Wykonano 118 wagoników do najdłuższego pociągu wolności, którego pomysł rzucili działacze KOD z Częstochowy. Na pikniku można było także kupić płytę Big Cyca „Czarne słońce narodu”.

DZIENNIK ŁÓDZKI: „Piknik Wolności” w Parku Poniatowskiego. KOD świętuje rocznicę 4.06.1989 r. [czytaj>]
GAZETA WYBORCZA: „Piknik Wolności w parku Poniatowskiego” [czytaj>]

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacji

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Zamknij