O rodzinnej Europie, rozumnie i z wewnętrznym świadectwem

22 lutego 2018 r. na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego odbył się 24. Wykład Rektorski. Wykładowcą-gościem JM Rektora Antoniego Różalskiego tym razem był ks. abp Grzegorz Ryś. Wykład był poświęcony tożsamości europejskiej i roli chrześcijaństwa w jej kształtowaniu. Towarzyszyła mu perspektywa niewątpliwie historyczna: wykładowca wywodził jedność Europy jako instytucji politycznej i cywilizacyjnej, instytucji kultury, z okresu średniowiecza, ale nie z samego jego początku, tylko z okolicy 800 roku po Chrystusie. Abp. Grzegorz Ryś wskazał najpierw na rolę Morza Śródziemnego jako platformy jednoczącej, a następnie na rolę uniwersalizmu, który nakazywał burzyć mury a nie je budować. Wspaniałym przykładem był list papieża Jana XXIII po bitwie pod Grunwaldem, w którym wedle słów arcybiskupa papież ujmuje bitwę pod Grunwaldem jako spór braci w Chrystusie.

Abp starał się zachowywać odpowiednią miarę, jeśli idzie o rolę średniowiecza w kształtowaniu europejskiej tożsamości i zauważał różnice ze współczesnością,
wskazał na przykład, że stawiany bardzo często za wzór Europejczyka i chrześcijanina, a jednocześnie prawnika Paweł Włodkowic odmawiał np. pewnych praw „kacerzom”, którzy nie mieli prawa do własności, można było im je odebrać, choć mieli je według niego Żydzi. Abp Grzegorz Ryś mówił jednak z nadzieją o takich postaciach średniowiecznych, jak Piotr z Cluny, którzy wykazywali niezwykłą jak na swoje czasy ekumeniczną postawę.

W myśli Grzegorza Rysia XIX wiek to jest okres najbardziej przełomowy — wielkiego kryzysu, jeśli idzie o europejską i chrześcijańską tożsamość. W dwudziestym wieku już tym, co może łączyć Europejczyków, nie jest wizja Boga, ale antropologia, wizja kultury i wizja człowieka. Na uwagę zasługuje wymienienie przez Grzegorza Rysia katalogu wartości wymienionych przez Jana Pawła II (Przesłanie papieskie do uczestników Europejskiego Kongresu Naukowego nt. «Ku konstytucji europejskiej?»): wśród nich znalazły się między innymi „godności osoby; świętości życia ludzkiego; centralnej roli rodziny opartej na małżeństwie; wagi wykształcenia; wolności myśli, słowa oraz głoszenia własnych poglądów i wyznawania religii; ochrony prawnej jednostek i grup; współpracy wszystkich na rzecz wspólnego dobra; pracy pojmowanej jako dobro osobiste i społeczne; władzy politycznej pojmowanej jako służba, podporządkowanej prawu i rozumowi, a «ograniczonej» przez prawa osoby i narodów.

Fenomenalne jest to że Grzegorz Ryś potrafi spojrzeć z perspektywy zewnętrznej na Europę, przytaczał np. świadectwo syryjskich braci w Chrystusie, które wskazywało na najistotniejszą wartość europejską ucieleśnioną w prawach człowieka. Fenomenalne było odwołanie się do idei Kościoła ubogiego Félicité Lamennais, przyjaciela Adama Mickiewicza i francuskiego odszczepieńca, który domagał się rozdziału Kościoła o państwa. Fenomenalne w końcu było także przytoczenie Adhortacji Apostolskiej Evangelii Gaudium, w którym to dokumencie pojawia się konieczność świadectwa i wskazuje się na czas jako ważniejszy niż przestrzeń, na całość ważniejszą od poszczególnych części czy sumy, a także na rzeczywistość w odróżnieniu od snu.

Wskazując na nadzieję na przyszłość mówił o dwóch czynnikach: pierwszą nadzieją jest ekumenizm, drugą – nowa ewangelizacja oparta na odkryciu mocy świadectwa, dialogu, pytań. Można w pewnym sensie powiedzieć, że to pochwała Sokratesa i jego metody rozmowy, która była chwalona także przez Karola Wojtyłę.

Wykład trwał godzinę, bp stał za pulpitem, był niezwykle skupiony, ale jednocześnie dowcipnie okraszał swoją wypowiedź żartami, które nigdy nie były frywolne, czy niestosowne. Mimo że przytaczał cytaty z kartki, to widać było, że mówi całym sobą, z wnętrza, z rozumu. Słuchacze licznie zgromadzeni w auli Wydziału Prawa (niektórzy musieli stać, bo brakowało miejsca) bardzo uważnie wsłuchiwali się w wykład i nagrodzili go gromkimi brawami. Podczas półgodzinnej dyskusji po wykładzie, padło także wiele ważkich słów, między innymi na temat znaczenia godności ludzkiej dla chrześcijaństwa i dla Konstytucji RP. Oprócz praw człowieka i jego wolności abp Ryś dookreślił godność ludzką z powołaniem się na Franciszka z Asyżu, który wywodził ją z obrazu Syna Bożego obecnego w każdym człowieku. Na dość dziwne pytanie z sali o to, czy chrystianizacja Europy wymaga jakiegoś gwałtowanego wydarzenia, czy też długiego marszu, abp Ryś wskazał na to, że sam mówił o nowej ewangelizacji, nie chrystianizacji, zaś nowa ewangelizacja musi być dawaniem świadectwa, a nie nawracaniem przez argumentację.

Łodzianie dziękowali także abpowi za słynny list do protestantów w Łodzi i regionie, w którym solidaryzował się z nimi w Jubileusz 500 lat Reformacji. To między innymi dzięki takim gestom mowa o dawaniu świadectwa nie jest na pewno czcza.

Abp Ryś jest świetnym wykładowcą, rozumnym i skromnym duszpasterzem, potrafi zaskakiwać i buduje mosty.

Wizja tożsamości europejskiej abp. Rysia jest bliska wizji „rodzinnej Europy”, w której jest miejsce na uznanie różnorodności, dialog i tolerancję. Taka wizja Europy, to także wizja patriotyzmu, którą można zestawić z patriotyzmem uwiecznionym w pięknym wierszu Cypriana Kamila Norwida.

Moja ojczyzna

Kto mi powiada, że moja ojczyzna:
Pola, zieloność, okopy,
Chaty i kwiaty, i sioła – niech wyzna,
Że – to jej stopy.

Dziecka – nikt z ramion matki nie odbiera;
Pacholę – do kolan jej sięga;
Syn – piersi dorósł i ramię podpiera:
To – praw mych księga.

Ojczyzna moja nie stąd stawa czołem;
Ja ciałem zza Eufratu,
A duchem sponad Chaosu się wziąłem:
Czynsz płacę światu.

Naród mię żaden nie zbawił ni stworzył;
Wieczność pamiętam przed wiekiem;
Klucz Dawidowy usta mi otworzył,
Rzym nazwał człekiem.

Ojczyzny mojej stopy okrwawione
Włosami otrzeć na piasku
Padam: lecz znam jej i twarz, i koronę
Słońca słońc blasku.

Dziadowie moi nie znali też innéj;
Ja nóg jej ręką tykałem;
Sandału rzemień nieraz na nich gminny
Ucałowałem.

Niechże nie uczą mię, gdzie ma ojczyzna,
Bo pola, sioła, okopy
I krew, i ciało, i ta jego blizna
To ślad – lub – stopy.

Paryż, styczeń 1861

Muszę powiedzieć, że mam nadzieję. Jako luteranin i ewangelik, dziękuję dzisiejszemu wykładowcy abp. katolickiemu za nadzieję i wiarę w człowieka.

___
Jarosław Płuciennik

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacji

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Zamknij