Po marszu pracowników ochrony zdrowia 24 września 2016 w Warszawie – refleksje lekarza

Na marszu dominowali młodzi ludzie, którzy boleśnie zderzyli się z bezwzględną polityką PiS. Żadna poprzednia ekipa rządząca nie odważyła się na istotne zmiany w zakresie ochrony zdrowia. PIS nawet nie myśli o odważnych krokach. Podobnie jak w przypadku oświaty, nie ma pomysłu, jak rozwiązać trudną sytuację służby zdrowia. Drastycznie została ograniczona liczba zabiegów koronarografii i wszczepiania protez sztucznych stawów. W Polsce jest najmniej lekarzy w porównaniu do wszystkich innych krajów Europy. Tylko dzięki pracy lekarzy i pielęgniarek na kilku etatach, a także pracy lekarzy oraz pielęgniarek będących już na emeryturze służba zdrowia jakoś funkcjonuje.

W Polsce na ochronę zdrowia przeznacza się najmniej pieniędzy z budżetu państwa, w odniesieniu do reszty krajów europejskich. Wraz ze wzrostem plagi otyłości i wydłużaniem się średniej życia Polaków wydatki na ochronę zdrowia powinny sukcesywnie rosnąć. Szykuje nam się zapaść w ochronie zdrowia.

Nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności. Politycy jak ognia unikają tematu podniesienia podatku na ochronę zdrowia. Naczelna Izba Lekarska nie przewiduje dopuszczenia lekarzy-obcokrajowców do pracy w Polsce. Pacjenci  zaś nie dopuszczają do świadomości informacji o możliwości wprowadzenia niewielkich opłat ograniczających nieuzasadnione korzystanie z usług medycznych. Niestety będzie się trzeba podzielić po równo odpowiedzialnością za funkcjonowanie ochrony zdrowia. Dotyczy to polityków, pracowników ochrony zdrowia i pacjentów – podatników. Nie obejdzie się również bez nadzoru społecznego nad ochroną zdrowia. Inaczej patologie, związane chociażby z tworzeniem list leków refundowanych i bezpłatnych w ramach programu 75+, nie zostaną wyeliminowane.

To mit, że wszyscy będą się leczyć w prywatnym sektorze ochrony zdrowia. Problem będzie narastał wraz z odchodzeniem lekarzy emerytów z zawodu. Niestety znakomita większość młodych lekarzy, których w białych fartuchach widzieliśmy na ulicach Warszawy, opuści Polskę – tak bardzo jesteśmy zapóźnieni, jeśli chodzi o sektor ochrony zdrowia, który wymaga wielu zmian.

___Paweł Wika

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacji

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Zamknij